OFERTA
Dobry rozród podstawą opłacalności produkcji

 

produkcja mleka

24.11.2017
Dobry rozród podstawą opłacalności produkcji (cz. I)

Na cykl rujowy u krów ma wpływ wiele czynników – genetyka, warunki środowiskowe: fizyczne, psychiczne, chemiczne, biologiczne, klimat i mikroklimat oraz jakość i ilość paszy. Właściwie działające mechanizmy hormonalne, wpływające na układ rozrodczy, warunkują możliwość zapłodnienia, zagnieżdżenia zarodka i prawidłowego rozwoju ciąży. 

Wydłużający się okres międzyciążowy jest niepożądany – skutkuje ujemnym bilansem opłacalności produkcji. Podstawowym hormonem wpływającym na rozród jest gonadoliberyna (GnRH), dekapeptyd wydzielany przez podwzgórze, stymulujący uwalnianie gonadotropin – lutropiny (LH) i folikulotropiny (FSH) – z przedniego płata przysadki mózgowej, gdzie są wytwarzane. FSH to inaczej hormon dopęcherzykowy, ma za zadanie inicjację wzrostu i dojrzewania pęcherzyków jajnikowych. Dojrzały pęcherzyk będzie w stanie uwolnić gotowy do zapłodnienia oocyt II rzędu. Za jego ostateczne przygotowanie, proces owulacji oraz utrzymanie ciałka żółtego, które powstanie z „opróżnionego” pęcherzyka, odpowiada LH, zwana inaczej hormonem luteinizującym.

Owulacja u krów

Przedowulacyjny wyrzut LH ma miejsce na 25–30 godzin przed owulacją, około 18–19 dnia cyklu. Jest inicjowany działaniem estrogenów, hormonów wydzielanych przez dojrzewający pęcherzyk dzięki FSH, których maksymalne stężenie osiągane jest w jego końcowej fazie wzrostu. Estrogeny odpowiadają także za wystąpienie zewnętrznych objawów rujowych. Po owulacji powstałe ciałko żółte ma za zadanie stworzenie w macicy odpowiednich warunków do zagnieżdżenia zarodka i utrzymania ciąży. Produkuje progesteron, którego wysoki poziom hamuje dojrzewanie następnych pęcherzyków w jajnikach, a tym samym przeciwdziała kolejnym owulacjom. Jeśli nie dojdzie do zapłodnienia, ciałko żółte musi zostać zneutralizowane, żeby spadł poziom progesteronu i nie dochodziło do blokowania kolejnych owulacji. Najważniejszym czynnikiem luteolitycznym jest, wytwarzana głównie w endometrium macicy, prostaglandyna F2α. Jeśli zarodek zdoła się zagnieździć w ścianie macicy i zacznie rozwijać, zahamuje procesy luteolityczne, a ciałko żółte ulegnie transformacji w ciałko ciążowe.

Skuteczne zacielenie

Pierwsza ruja, świadcząca o dojrzałości płciowej, występuje u krów w wieku ok. 6–8 miesięcy. Dojrzałość hodowlana, to znaczy optymalny czas, kiedy jałówka osiąga ok. ¾ masy dorosłej sztuki i może bez uszczerbku na własnym zdrowiu i jakości późniejszej produkcji zajść w ciążę, przypada znacznie później, w wieku ok. 15–18 miesięcy. Przeciętny cykl rujowy trwa 21 dni, chociaż u jałówek może trwać 20 dni. Jeśli cykle są nieregularne, warto przemyśleć celowość pozostawiania córek takiej krowy na remont, ponieważ są dowody na dziedziczność tej cechy. Pierwsza ruja po porodzie powinna pojawić się do 40. dnia, natomiast ponownie zacielać najlepiej jest w 3. miesiącu laktacji. Wszelkie opóźnienia w tej materii wynikają z błędów żywieniowych, problemów z układem rozrodczym, niedopilnowania rui. Przeciętna ruja trwa mniej więcej 18 godzin. Średnio u 1/3 pogłowia występują ciche ruje, niedające wyraźnych objawów. Owulacja następuje około 1–1,5 doby od pierwszych oznak rujowych. Obecnie najczęstszą metodą zapładniania w stadach mlecznych jest inseminacja, która polega na wprowadzeniu do trzonu macicy porcji świeżo rozmrożonego nasienia, w odpowiednim czasie od momentu zauważenia rui. Unasiennianie jest najskuteczniejsze między 12. a 18. godziną od początku rui. Czas jest tu decydujący – inseminacja zbyt wczesna czy zbyt późna ogranicza możliwość zapłodnienia. Często w czasie 12–24 godzin wykonuje się reinseminację nasieniem tego samego buhaja, dla zwiększenia szansy na zacielenie. Oczywiście, nie bez znaczenia pozostaje jakość nasienia, technika wykonania zabiegu, odpowiednie miejsce zdeponowania materiału, a także delikatność wykonania – tak, by nie doszło do perforacji jelita lub uszkodzeń w obrębie dróg rodnych. Embriotransfer jest alternatywnym sposobem nowoczesnego zacielania krów, jednak nie cieszy się popularnością ze względu na wysokie koszty i niezadowalające wyniki liczby skutecznych ciąż. Równolegle nadal stosuje się krycie naturalne, które ma wielu zwolenników, bo zwiększa szanse wprowadzenia w ciążę krów problematycznych, jednak niesie wysokie ryzyko przenoszenia chorób. Ponadto utrzymanie buhaja kosztuje, a dobór par do kojarzeń mogą ograniczać gabaryty potencjalnego ojca w porównaniu do gabarytów matki. Buhaja można wykorzystać do tzw. krycia dozorowanego (krycia z ręki), co jest jednak obarczone dużym ryzykiem wypadku, albo stosować model haremowy, często spotykany w stadach bydła utrzymywanych z przeznaczeniem na żywiec wołowy.
 

cdn.
Informacja o plikach cookie na tej witrynie. Strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych. Dalsze korzystanie z tej strony bez zmiany preferencji dotyczących cookies oznacza, że zgadzasz się na ich używanie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki.
Zgadzam się